Pomyśl: wakacje, Karaiby lub Bory Tucholskie, wiśnie prosto z drzewa na działce, puszczanie kaczek na górskiej rzece.... Weź druty, szydełko, igłę i tamborek i stwórz coś, co będziesz nosić w lecie...co Ci się przyda w lecie....żeby odpocząć, wypocząć, zrelaksować się, zapomnieć o pracy, stresach i problemach. Zapraszamy do wspolnego wakacyjnego robotowania!!!!!
czwartek, 06 lipca 2006
Łatwe szydełkowe bolerko.

Coś cisza ostatnio na wakacyjnym blogu, więc ja coś wrzucę. Wygrzebałam w internecie pomysł na nowe bolerko: http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/75ae4aca5d639005.html 

było z opisem po hiszpańsku lub portugalsku, więc opis na nic, ale jest schemat więc można się łatwo domyślić reszty. Polecam jako dodatek do topów z odkrytymi ramionami i plecami - żeby się skromniej prezentować w pracy np. Orginał jest przeznaczony na dosyć cienkie nici - polecają szydełko 1,75, ja robię go z Sonaty na 3 więc musiałam troche zmodyfikować schemat. Moje już jest skończone, a wygląda tak:

Tutaj większe i z przodu 

Bolerko jest bardzo łatwe (jeżeli ktoś robi na szydełku oczywiście), do zrobienia w 2 dni, wychodzi 1 motek Sonaty :-)

zdzid

 

12:57, olimpijskie , Zdzid
Link Komentarze (3) »
wtorek, 06 czerwca 2006
Pomarańczowa bluzka skończona!
Jestem z niej bardzo dumna, a wyglada tak:
 
robiłam ją z bawełny z wiskozą kupionej na Allegro (cały czas jest wystawiona) podobnej do polskiej Sonaty. Szydełko nr 3 - wyszło mi 35 dag. Wzór jest z Małej Diany 4/2006 - moja jest trochę zmniejszona w stosunku do opisu ( o 1 rząd na długość i 1 motyw na szerokość). Podobno idzie lato, będzie się można zaprezentować!
zdzid 
23:38, olimpijskie , Zdzid
Link Komentarze (3) »
wtorek, 23 maja 2006
Pomarańczowa bluzka z elementów.

Wczoraj dostałam włóczkę kupioną na Allegro w intensywnym pomarańczowym kolorze (podobno modnym w tym roku...) i zabrałam się za nową wakazyjną robótkę:

to jest model z Małej Diany 4/2006. Włóczka bardzo mi się podoba (podobna do naszej Sonaty), bardzo dobrze sie z niej robi - mam już gotowe 4 rozetki :-)

zdzid

12:38, olimpijskie , Zdzid
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 15 maja 2006
Skończyłam mój wakacyjny sweter.

Efekt końcowy jest taki:

nawet udało mi się dopasować rękawy z główką - z czym w szydełkowych swetrach zawsze mam niejaki problem. Tutaj było łatwiej bo przy podkrojach są same słupki. Wyszło mi trochę ponad 40 dag włóczki - dobrze że miałam jeszcze resztkę z poprzedniego swetra bo by mi zabrakło (kupiłam 4 motki).
zdzid

22:51, olimpijskie , Zdzid
Link Komentarze (1) »
czwartek, 11 maja 2006
Takie ładne rzeczy robicie
dziewczyny - to ja też muszę się pochwalić postępem roboty. Mam juz tył , przód i jeden rękaw, więc niedługo skończę :-))

gdyby ktoś chciał opis - to mam, proszę pisać na zdzid
zdzid
21:07, olimpijskie , Zdzid
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 07 maja 2006
Zaczęłam nowy sweter.
    Robię wg wzoru z Małej Diany sprzed 2 lat:

Tylko mój będzie w kolorze ciemnej oliwki. Robię go z "Kotka wiskozowego" - z którego się bardzo fajnie robi na szydełku. Szkoda tylko że jest nie za duży wybór kolorów (np. czarnego nie ma). Oczywiście dokonałam pewnych modyfikacji wzoru - w orginale ta nieażurowa góra jest robiona półsłupkami, a ja robię słupki, przez co wychodzi bardziej miękkie i cieńsze. Od wczoraj zrobiłam już nieażurową część tyłu i przodów - do tego bedę dorabiać ażur, który sie ma lekko rozszerzać.
zdzid
23:30, olimpijskie , Zdzid
Link Komentarze (2) »
wtorek, 02 maja 2006
No to pierwsza robótka skończona!

Chyba wszyscy oprócz mnie wyjechali na długi weekend... za to ja siedzę sobie w domu (a dzisiaj nawet w pracy) i robótkuję - skończyłam moje bikini:

gdyby ktoś był zainteresowany opisem wykonania i schematem to umieściłam go TUTAJ 

Tylko kiedy będzie to lato, żeby je załozyć?... Moją następną letnią robótką będzie ażurowy sweter na szydełku w orginale czarny ( z Małej Diany), zapinany u góry na 3 haftki (mam go w planach od 2 lat...)

zdzid

14:45, olimpijskie , Zdzid
Link Komentarze (1) »
niedziela, 30 kwietnia 2006
Wpisuję się i zaczynam
naprawdę wakacyjnie - od bikini. Na razie mam zrobiony staniczek:

robię z zielonej bawełny Camilla, a kremowe ozdobne wykończenia z Sonaty. Ponieważ znowu zepsuła się pogoda, jakos straciłam zapał na kontynuację... ale ponieważ kiedyś się w końcu ociepli, myslę że dół tez zrobię. Muszę jeszcze wymysleć w jaki sposób ładnie wrobić gumeczkę w pasie, bo jednak jest niezbędna żeby sie majtki trzymały w odpowiednim miejscu...
Dodałam zakładkę "uczestniczki" - resztę modyfikacji zostawiam splocikowi, ktory sie sam zgłosił ;-))
zdzid
12:07, olimpijskie , Zdzid
Link Dodaj komentarz »